Alexander - Przygoda. (Sephora)

Tu piszemy opowiadania.

Alexander - Przygoda. (Sephora)

Postprzez Alexander » 21 cze 2014, o 12:42

Dziś był bardzo upalny dzień, wstałem zjadłem śniadanie, wyczesałem sierść i wyszedłem nad wodospad ale najpierw trzeba popatrolować tereny. Przeszedłem całą sforę, i nic bezpiecznie. Na drogę zabrałem loda truskawkowego. Nad wodospadem było bardzo cicho, aż za cicho. Nie przejmowałem się tym i wskoczyłem do wody. Pływałem na plecach, nurkowałem itd. Po jakimś czasie zrobiło się to nudne, postanowiłem ulepszyć trochę moją zabawę, dodać trochę adrenaliny więc wszedłem na wysokie drzewo które rosło tuż nad wodą i skoczyłem z niego. Woda rozprysła się na wszystkie strony, i przypadkowo ochlapała jakiegoś psa, lub suczkę.
S: Ej no! - prychnęła
A: Przepraszam cię bardzo, ale nie moja wina że akurat tam stałaś. - uśmiechnąłem się słodko, i zaczepnie.
<Sephora?>
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Alexander
Administrator
 
Posty: 8
Dołączył(a): 20 cze 2014, o 18:10

Re: Alexander - Przygoda. (Sephora)

Postprzez Sephora » 22 cze 2014, o 08:34

S: Tak to twoja wina i nie rozwijajmy tego tematu już... - odpowiedziałam.
A: No dobrze.
S: A może z łaski swojej oprowadziłbyś mnie po sforze?
A: Oczywiście. A wiesz że jestem przywódca? - zapytał patrząc na mnie.
S: E... nie....
Pies wydawał się trochę dziwny jak na przywódce. Był nawet ładny. Może kiedyś zostanę jego partnerką, och....fajnie by nawet było.
S: To oprowadzisz mnie po sforze? - zapytałam znowu.
Alexander?

Nie stawiaj znaczków tego typu "^^"

Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy
obrazek
Sephora
 
Posty: 4
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:55

Re: Alexander - Przygoda. (Sephora)

Postprzez Alexander » 22 cze 2014, o 12:53

Suczka wydawała się dość miła, choć nie wiem. Mogę się mylić... mam jednak nadzieję że nie jest jedną z tych powalonych suczek.
A: Jasne, chodźmy. - uśmiechnąłem się.
Przez parę godzin łaziliśmy po sforze, pokazałem jej wszystkie miejsca. I jeszcze parę które nie były własnością sfory lecz staramy się żeby były nasze. Na sam koniec zostawiłem kawiarenkę, chyba logiczne po co nie? Lody oczywiście!
A: To ostatnie miejsce, kawiarenka.
S: Uf, może odpoczniemy trochę? - spytała zdyszana.
Cóż wygląda na to, że suczka nie jest przyzwyczajona do tak długich wycieczek. Ja wręcz przeciwnie, jak byłem mały pokonywałem tysiące kilometrów, to dla mnie pikuś.
A: Jasne, może zjemy po lodzie? Hm..? - uśmiechnąłem się zaczepnie i kokieteryjnie.
Sephora?
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Alexander
Administrator
 
Posty: 8
Dołączył(a): 20 cze 2014, o 18:10

Re: Alexander - Przygoda. (Sephora)

Postprzez Sephora » 22 cze 2014, o 18:29

Lody? Mniam...zawsze lubiłam lody. Skoro pies jest tak miły, i zaprasza czemu nie.
S: Ja poproszę miętowe. - odpowiedziałam.
A: A ja pomarańczowe.
S: Fuj...pomarańczowe. Ble. - zaśmiałam się mówiąc te słowa.
A: Wiesz każdy lubi co innego. - odpowiedział.
S: Przecież wiem.
Alexander? nie mam weny xD

Wszystko co robi kucharz jest za darmo :P

Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy
obrazek
Sephora
 
Posty: 4
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:55

Re: Alexander - Przygoda. (Sephora)

Postprzez Alexander » 22 cze 2014, o 18:59

Suczka momentami była fajna a.... eh no nie ważne, Alex nie bądź nie miły.
A: Eh zjemy po drodze? - zaproponowałem
S: Jasne, chodźmy popływać. Dobrze? - spytała z uśmiechem
A: Jasne, nad wodospad.
Poszliśmy nad wodę, tam od razu wskoczyłem do wody.
A: A ty co? Nie wskakujesz? - spytałem z zaczepnym uśmiechem.
Sephora?
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Alexander
Administrator
 
Posty: 8
Dołączył(a): 20 cze 2014, o 18:10


Powrót do Opowiadania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron